Moderator: MaxFloRec

21 paź 2010, 21:59
Member
  • Dołączył(a): 18 paź 2010, 19:17
  • Posty: 7
  • Podziękował : 0 razy
    Otrzymał podziękowań: 0 razy

Mag wiedział że jego muzyka bedzie słuchana wiecznie.
To był jego priorytet.

03 maja 2017, 14:57
Member
  • Dołączył(a): 03 maja 2017, 13:51
  • Posty: 1
  • Podziękował : 0 razy
    Otrzymał podziękowań: 0 razy

Według mnie Pasażerem jest coś pokroju nerwicy.
Sama jestem (nie)szczęśliwą "przyjaciółką owego pasażera i w tekście doszukałam się kilku zależności popierających moją tezę. Aczkolwiek jest to tylko moja opinia, którą każdy z Was ma prawo podważyć, gdyż wszyscy jesteśmy inni i możemy mieć swojego pasażera. :D
Wracając.

Prosty manewr tak wiele załatwia
Natręctwa wtłoczone w galimatias
Zamknięte szczelnie jak w Alcatraz


Z autopsji znam uczucie gdy nawał myśli w głowie zamyka nasze pole manewrowe w wyżej opisanym Alcatraz. Kiedy nasze ciało jest spięte, a następstwem tego są mimowolne skurcze mięśni. Natręctwa, czyli coś co musimy wykonać pod jakimś rygorem, powodują one jeszcze szczelniejsze zamknięcie.

Mroczny pasażer ze mną jedzie
Siedzi obok, choć tyle pustych siedzeń


Mroczny pasażer - domniemana nerwica. Siedzi obok, choć tyle pustych siedzeń - tutaj wyczuwam retorykę, w domyśle dlaczego akurat obok mnie, dlaczego się przyplątał do mnie.

Ciągnie się ta podróż w nieznane
Wraz z tym nierozłącznym kompanem
Wirują słowa niewypowiedziane
A uznane za zaakceptowane


Ciągnie się nieprzyjemna podróż z kompanem, bez wyboru. Wirujące słowa możemy uznać za to co dzieje się w naszej głowie podczas nasilającej się nerwicy. To co uznane czyli pomyślane, a nasz pasażer uznaje to jako zaakceptowane.


Żyjący w matni spraw prywatnych
Pod okupacją antypatii
W kierunku do spraw ludziom bratnich
Choć nie koniecznie dodatnich #Matrix


Tutaj opisane jest, że Rah żyje w swoich problemach z pasażerem, a ludzie tylko mu dokładają mimo, że ten chce dla nich dobrze.


Tak sobie myślę, że w brud szkód
Wywołuje u mnie ten boski cud
Na nic trud by nakarmić wiedzy głód
Gdyż on zmiótł wszystko, bo mógł



Nasilające się nerwy(?) powodują ataki nerwicy, których nie da się zatrzymać, one niszczą wszystko.


Mroczny pasażer ze mną jechał
Teraz pusto nie ma nic nawet echa
Niebezpieczny jak pierwsza ściecha
Jakby nie patrzeć mi się to uśmiecha


Tu słychać ulgę, czyli że pasażer zniknął. Podkreśla tutaj jaki był niebezpieczny.

Wraz z dogłębnym odsłuchem Nie1 można to połączyć w logiczną całość.
Jest to chaotyczne, wiem za co przepraszam, ale ciężko oddać nerwicowy pogląd sprawy. :D

Poprzednia strona

Powrót do Rahim


Kto przegląda forum
  • Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości